Facebook

Newsletter

Reklama

Nigeryjskie oszustwa

Czym jest oszustwo nigeryjskie

Większość początkowej korespondencji dotyczącej "wielkich pieniędzy" pochodziła właśnie z Nigerii, stąd też wzięła się nazwa "przekręt nigeryjski" bądź "przekręt 419" od numeru paragrafu Nigeryjskiego Kodeksu Karnego, dotyczącego tego rodzaju wyłudzeń.

Scenariusze używane przez oszustów

Z widniejących przykładów w Internecie można utworzyć kilka kategorii scenariuszy jakimi posługują się oszuści w celu wyłudzenia pieniędzy:

  1. Biedny spadkobierca: Nadawca e-maila jest jedyną osobą która odziedziczyła ogromny spadek po krewnym, jednak z pewnych powodów (tu pomysły oszustów są różne: od blokady osobistego konta, przez 'znaczone' pieniądze aż do prowizji za spadek) nie może otrzymać ani grosza aż do momentu, kiedy wpłaci ustaloną sumę na określone konto. Oczywiście nadawca e-maila jest biedny i dlatego zgłasza się po pomoc. W zamian adresat maila dostanie sporą część spadku.
  2. Sytuacja polityczna w Nigerii:
    1. Nadawca e-maila to osoba z bogatej rodziny afrykańskiej, która w wyniku wojen domowych straciła wpływy, jednak pieniądze zostały na zamrożonych kontach. Potrzebna jest pewna suma pieniędzy, która te konto 'odmrozi' i tu z pomocą ma przyjść adresat maila. Oczywiście w nagrodę część pieniędzy powędruje na jego konto.
    2. Nadawcą jest osoba powiązana z partią polityczną / jest członkiem skorumpowanych władz, która musiała opuścić kraj w następstwach politycznych (zamach stanu etc.). W swoim kraju zostawił wielką sumę pieniędzy, którą trzeba odzyskać. Operacje bankowe są bardzo kosztowne - tu ma przyjść z pomocą adresat - wabiony wizją nagrody, którą będzie część z wielkiej sumy wspomnianej na początku.
  3. pracownik wyższego szczebla: Nadawcą e-maila jest wysoko postawiony urzędnik, który w jakiś sposób pozyskał zawrotną sumę pieniędzy, jednak nie ma konta, na które mógłby ją przelać. Adresat proszony jest o założenie firmy a także rachunku firmowego w celu uzyskania dostępu do tych pieniędzy. Jednak okazuje się, że zagraniczne operacje bankowe i postępowanie administracyjne w kraju nadawcy są bardzo kosztowne więc adresat proszony jest o przesłanie określonej sumy pieniędzy na konto naciągacza.

 

Historie opisane powyżej wydają się mało prawdopodobne i nierealne a jednak ogromna ilość osób daje się nabrać na takie maile. Dlaczego? System działania oszustów jest prosty - skusić ofiarę ogromnymi zyskami w zamian za niewielkie (w porównaniu do nagrody) opłaty manipulacyjne.

Często naciągacze posuwają się do tworzenia fałszywych dokumentów rządowych, potwierdzeń nadania, weksli i tym podobnych, które przysyłają tradycyjną pocztą, aby ofiara mogła "sprawdzić" czy wszystko jest przeprowadzone zgodnie z ustaleniami.

Znane są także przypadki, gdzie oszuści stworzyli stronę internetową banku tylko po to, aby ich ofiara zalogowała się na podany przez nich numer klienta w celu sprawdzenia, że pieniądze o których mowa są rzeczywiście na koncie.

Na jednym przelewie się nie kończy

Jeśli odbiorca "połknął haczyk" może być pewny, że oszuści z dalekiego kraju jeszcze się do niego odezwą.

Kiedy ofiara zdecyduje się przelać na konto oszusta jakąś kwotę, ten w odpowiedzi odeśle kolejnego maila, który będzie zawierał kolejny problem z którym trzeba sobie poradzić. I tak wywoływana jest lawina, gdzie każdy przelew ofiary nakręca oszustów do wymyślania coraz większych przeszkód, które wymagają coraz większych nakładów finansowych.



 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Ankieta

Czy nowy projekt strony jest wygodniejszy?