Newsletter
Reklama
| Chałupnictwo - fakty i mity |
|
Strona 1 z 2 Praca chałupnicza...W Internecie można znaleźć masę ogłoszeń o zarobku w domu, czyli tak zwanej pracy chałupniczej. Odmiany takiego zarobku są różne: składanie długopisów, sklejanie lub adresowanie kopert, składnie zapalniczek, zszywanie lalek, składanie małych zabawek i wiele innych. Taka praca należy do tych z gatunku raczej przyjemnych: nikt nie kontroluje czasu pracy, nie trzeba rano wstawać a nawet jeśli się pracuje na pełny etat, to jest to doskonały sposób na dorobienie kilku groszy do wypłaty. Praca chałupnicza - faktyTak jak i w każdej innej dziedzinie życia czają się oszuści, tak i przy pracy chałupniczej można spotkać się z naciągaczami. Rzec by można, że Internetowi naciągacze upatrzyli sobie w sposób szczególny ten sposób zarobkowania. Dlaczego? Nie muszą podawać swoich prawdziwych danych, ich ofiary często znajdują się po drugiej stronie Polski więc nie maja możliwości znalezienia takiego oszusta, a przede wszystkim, osoby oszukane nierzadko wstydzą się powiedzieć komukolwiek, że dały się naciągnąć na sztuczkę w stylu " łatwy zarobek ". Praca chałupnicza - jak ustrzec się przed oszustamiCzego więc należy się wystrzegać i co powinno przykuć uwagę potencjalnego zleceniobiorcy? Przede wszystkim opłaty wstępne. Często są to małe sumy - symboliczne 8zł do 10zł (chociaż może być to i wyższa kwota), które przeznaczone mają być na różne cele: identyfikator pracownika, koszt wysyłki materiałów do klienta, znaczki pocztowe i wiele, wiele innych. Po wysłaniu takiej kwoty na konto podane przez "przyszłego pracodawcę" sytuacja może potoczyć się dwoma scenariuszami:
Ile "można zarobić" na pracy chałupniczejKolejna sprawa to oferowane zarobki. Prawda jest taka, że w życiu nie ma niczego za darmo, więc jeśli potencjalna firma ogłaszająca się w Internecie proponuje ogromne zarobki nieadekwatne do wykonywanej pracy, to można podejrzewać że coś jest nie tak. Przykładem może być zlecenie skręcenia 1000 długopisów, za które zleceniodawca płaci 500zł (przykładowo).W ogłoszeniach o pracę często napisane jest, że są to proste długopisy składające się z kilku części, więc nie droższe w sklepie niż 1zł/1,50zł. Posługując się prostą matematyką można obliczyć, że firma, zlecając takie zadanie za takie wynagrodzenie po prostu nie zarabia. Prawdziwa firma musi podpisać umowę ze zleceniobiorcą, odprowadzić składki za nowego pracownika (tutaj również wchodzą w grę sprawy księgowe), pokryć koszty transportu towaru. Tyle komplikacji dla zupełnie obcej osoby z drugiego końca Polski, który nawet nie wiadomo czy odeśle towar a jeśli tak, to czy będzie on spełniał oczekiwania zleceniodawcy? (towar może wrócić uszkodzony lub poskładany w nieodpowiedni sposób). Czy ktoś prowadziłby firmę, która nie przynosi żadnych zysków? Raczej sam podjąłby się składania długopisów.
|