Facebook

Newsletter

Reklama

Ludzka tragedia - żyłą złota dla naciągaczy

Wzbogacenie się na tragedii

Coraz częściej pojawiają się w internecie oszustwa, które są wymierzone w ludzi o dobrych sercach - wrażliwych na ludzką krzywdę. Są to zazwyczaj prośby o pomoc dla osób upośledzonych, po wypadku czy też dla rodzin ofiar konkretnej tragedii.

Poniższe przykłady przybliżają sposób działania oszustów a także pozwolą w przyszłości uniknąć gorzkiego uczucia rozczarowania.

 

Pomoc dla dziecka po wypadku

Jakiś czas temu, zarówno w prasie jak i internecie pojawił się artykuł na temat małej Oli, która poważnie ucierpiała podczas pożaru domu, w którym mieszkała z rodzicami.

Niespełna roczne dziecko zostało dotkliwie poparzone: z potwornie poparzoną główką, buzią, plecami i uszkodzoną czaszką oraz częściowo mózgiem trafiło do szpitala w Krakowie.

Mimo, iż od tamtego czasu przeszła wiele operacji, dalej potrzebne są zabiegi chirurgiczne a także rehabilitacja. Na tym właśnie bazowała osoba, która próbowała wyłudzić pieniądze od ludzi w całej Polsce.

Jak działał naciągacz? Wysyła e-maile, w których opisuje cały wypadek - wraz ze zdjęciami Oli, które były dostępne przy artykułach na jej temat, prosząc o przesłanie e-maila dalej, argumentując, że w ten sposób rodzice dziewczynki dostaną 3 grosze na jej operację.

Jak można przypuszczać, żadne pieniądze nie trafiają na konto Oli.

Jak naprawdę można pomóc Oli a także innym dzieciom które ucierpiały w takim i innych podobnych przypadkach?

Zazwyczaj, pod artykułami na ten temat znajdują się dane z numerem konta i nazwą fundacji. W prosty sposób, wpisując nazwę fundacji w wyszukiwarce i przechodząc na jej stronę można upewnić się czy jest to prawda.

Jeśli tak, bez obaw można przelać choćby najmniejszą - symboliczną kwotę, jeśli czuje się taką potrzebę.

Katastrofa prezydenckiego samolotu - "złóż kondolencje rodzinom ofiar"

Temat bardzo świeży, na którym próbowano zarobić duże pieniądze.


10 kwietnia 2010 o godzinie 8:41:06 czasu środkowoeuropejskiego, doszło do katastrofy polskiego samolotu rządowego w Smoleńsku.

Zginęło w niej 96 osób: prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa parlamentarzystów, dowódcy rodzajów Sił Zbrojnych RP, pracownicy Kancelarii Prezydenta, duchowni, przedstawiciele ministerstw, instytucji państwowych, organizacji kombatanckich i społecznych oraz osoby towarzyszące, stanowiący delegację polską na uroczystości związane z obchodami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, a także załoga samolotu.


Była to największa (pod względem liczby ofiar) katastrofa w dziejach Sił Powietrznych Rzeczpospolitej. Wraz z pogrążeniem się kraju w żałobie, nastał czas wysyłania kondolencji rodzinom ofiar.


Warszawiacy gromadzili się pod pałacem, zapalając znicze i wpisując się do ksiąg kondolencyjnych.
Tu, kilka osób, zwęszyło dobry pomysł na interes.

Na stronie zlozkondolecje.pl, można było napisać wyrazy współczucia rodzinom ofiar tragedii, uprzednio wysyłając sms'a, który kosztował - tu uwaga - 30zł.

Opłata za sms, pojawiła się w dolnej części strony, malutkimi literami, niezbyt widoczna dla przeglądających serwis.

Kondolencje miały być wydrukowane w "Historycznej Księdze Kondolencyjnej" jednak czym ta księga jest, oraz jak wygląda, nigdzie wzmianki nie było. Serwis po pewnym czasie został zawieszony, obecnie na stronie znajduje się oświadczenie autorów.

Zdjęć księgi i dowodów na jej istnienie, niestety brak.



 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Ankieta

Czy nowy projekt strony jest wygodniejszy?